Ostatnia aktualizacja: 10.06.2018 r.

Autor

Strona główna
O autorze
Napisz do mnie

Moje wojsko

Wstęp
WSO Toruń
Praktyka w JW 1891 Chełm
Początki
Codzienność
O ludziach
Zakończenie

Szkoła Podchorążych Rezerwy

Wykaz SPR-ów
Historia
Opinie
Słowniczek poMONcniczek
por. Adnik radzi
Najciaśniejsze trepy

Kurs Szkolenia Rezerw

Informacje ogólne
KSR w Poznaniu
KSR w Toruniu
KSR we Wrocławiu

Różne

Linki wojskowe
Skąd się biorą trepy
Na papierze
8 lat po wojsku
Na papierze - Paragraf 13

Moja fotogaleria

WSO Toruń
JW 1891 Chełm
Koci Ogon

Statystyka

 
Gadu-gadu:
628 004

 

Copyright 1998-2018 by
Paweł Siekański
Wszelkie prawa zastrzeżone
ISO 8859-2
Serwis istnieje od 28.01.1998 r.

"Żyj tak, by nikt przez ciebie nie płakał"

>> Moje wojsko: Zakończenie

Niniejszy tekst jest skrótową sekwencją pewnych myśli i obserwacji poczynionych przeze mnie w ciągu tych sześciu miesięcy, które spędziłem w środowisku wojskowym. To próba przedstawienia tego środowiska poprzez samych zainteresowanych -czyli żołnierzy służby zasadniczej. Oni to bowiem w wielu przypadkach nie mieli zamiaru, a nawet najmniejszej chęci ku temu aby, założyć mundur i na określony czas zmienić swój status społeczny. Aby nie być stronniczym postaram się więc przytoczyć zarówno strony negatywne jak i pozytywne jakie dostrzegali służący w koszarach żołnierze. Zaczerpnięte zostały również fragmenty z ogólnodostępnych publikacji wojskowych.

Przeważająca część żołnierzy miała negatywny stosunek do służby, uważając ją za stratę czasu. W związku z tym postawiła sobie za cel jej przetrwanie we względnym spokoju i bez nadmiernego wysiłku. Niestety, służba kojarzyć się im będzie z takimi określeniami jak: tęsknota za najbliższymi, przymus, zimno, chamstwo, cwaniactwo, przemęczenie, kłamstwo, głupota i alkohol. Bardzo krytycznie oceniali oni również możliwości wypoczynku i spędzania wolnego czasu. Największym jednak problemem, jaki staje przed młodym człowiekiem po przekroczeniu bram koszar to nagłe zderzenie z dyscypliną, czyli przede wszystkim -bezwzględne podporządkowanie się przełożonym oraz wykonywanie rozkazów. Przedmiotowe traktowanie żołnierzy służby zasadniczej przez kadrę zawodową powoduje, że nie mają oni do kogo zwrócić się ze swoimi problemami. Instytucja oficera wychowawczego jest zupełną fikcją, zresztą w wojsku wiele rzeczy istnieje tylko w papierach. Oficjalne statystyki i sprawozdania mają się nijak do rzeczywistości. Rzeczywistość bowiem często wygląda zupełnie inaczej niż na oficjalnych uroczystościach pokazywanych w telewizorze. Dlatego też polskie wojsko nigdy nie będzie profesjonalne, nawet po wejściu do NATO, dopóki będą w nim służyć ludzie, którzy nie mają na to ochoty (a takich jest przecież zdecydowana większość) Jednocześnie panowie żołnierze zawodowi powinni zrozumieć w końcu podstawową zasadę, że krzykiem, chamstwem, wulgarnym językiem nie można i nie da się kierować grupą ludzi. Niestety, do dnia dzisiejszego wielu żołnierzy zawodowych nie może się przestawić z dawnego toku myślenia. Dlatego też przymusowa służba wojskowa to nadal kilkanaście miesięcy wyrwanych z życiorysu.

Pomimo takiego postrzegania służby są pewne jej składniki wysoko cenione przez żołnierzy. Są to: możliwość zdobycia kwalifikacji które mogłyby się przydać w życiu cywilnym, podnoszenie własnej sprawności fizycznej oraz okazja do sprawdzenia swojego charakteru. Wielu traktuje służbę jako etap przygotowawczy do formy nadterminowej lub kontraktowej. Elementem dobrze ocenianym były również kontakty z kolegami. Najbardziej kontrowersyjnym problemem pozostaje czas trwania służby w powiązaniu z bardzo małą liczbą otrzymywanych przepustek.

Tymczasem w przypadku powszechnego systemu 12 miesięcznej służby zasadniczej wojska lądowe wymagają dodatkowo kilkunastu tysięcy żołnierzy nadterminowych i kontraktowych. Dotychczasowe, niezbyt optymistyczne doświadczenia ze służbą nadterminową i kontraktową a szczególnie poziom oferowanych płac, powodują odpływ chętnych do tej służby. Warto dodać, że dzisiaj w Polsce służbę odbywa 17% rocznika, czyli około pięciu razy mniej niż w pozostałych państwach NATO. Obecnie pod względem wyszkolenia wojskowego nasz kraj jest chyba najbardziej pacyfistycznym krajem w Europie. Pozostałością okresu komunizmu są zaległości polskiego wojska pod względem zapewnienia warunków odbywania służby wojskowej według norm obowiązujących w Europie Zachodniej. Daleko nam również do zapewnienia osłon socjalnych dla kadry zawodowej. Warunki życia w koszarach, przygotowywanie posiłków, urządzenia sanitarne są w większości jednostek widomym świadectwem instrumentalnego traktowania służących w koszarach żołnierzy. Poprawa warunków służby umieszczona została wśród priorytetowych zadań jakie zostały postawione przed polską armią przez natowskich dowódców i ekspertów.

I to już definitywny koniec moich opowieści na temat wojska. Zrobiło się bardzo naukowo i statystycznie. Jakieś liczby, procenty, "priorytetowe zadania" i inne dziwne formuły. Zakończyłem jakiś etap swojego życia i dobrze, że jest już po wszystkim. Tak jak wielu innych chłopaków mam ten problem za sobą.

Zapraszam do zerknięcia na moją fotogalerię, a ewentualne opinie i komentarze można słać na mój adres email.