Ostatnia aktualizacja: 10.06.2018 r.

Autor

Strona główna
O autorze
Napisz do mnie

Moje wojsko

Wstęp
WSO Toruń
Praktyka w JW 1891 Chełm
Początki
Codzienność
O ludziach
Zakończenie

Szkoła Podchorążych Rezerwy

Wykaz SPR-ów
Historia
Opinie
Słowniczek poMONcniczek
por. Adnik radzi
Najciaśniejsze trepy

Kurs Szkolenia Rezerw

Informacje ogólne
KSR w Poznaniu
KSR w Toruniu
KSR we Wrocławiu

Różne

Linki wojskowe
Skąd się biorą trepy
Na papierze
8 lat po wojsku
Na papierze - Paragraf 13

Moja fotogaleria

WSO Toruń
JW 1891 Chełm
Koci Ogon

Statystyka

 
Gadu-gadu:
628 004

 

Copyright 1998-2018 by
Paweł Siekański
Wszelkie prawa zastrzeżone
ISO 8859-2
Serwis istnieje od 28.01.1998 r.

"Żyj tak, by nikt przez ciebie nie płakał"

>> Zdarzyło się 8 lat po wojsku ...

1 kwietnia 2006 roku minęło już 8 lat od momentu kiedy przekroczyłem bramę Wyższej Szkoły Oficerskiej w Toruniu i rozpocząłem moje długotrwałe przeszkolenie wojskowe. Osiem lat to już kawał czasu ale okazuje się, że wspomnienia zawarte na mojej stronie nadal wywołują różnego rodzaju emocje. Nie ukrywam, że otrzymywałem od Internautów opinie pochlebne a także i krytyczne. Ale maila jakiego otrzymałem 10 kwietnia 2006 roku nie da się zakwalifikować (moim zdaniem) do jakichkolwiek ram :-)

Postanowiłem więc go opublikować w oryginalnej pisowni - pomimo, że autor uważa, że ... ale zresztą co ja się będę rozpisywał - przeczytajcie sami :-))

Jeżeli ktoś ma ochotę zamieścić komentarz do tego maila - to zapraszam do dyskusji. Ja sam nie będę komentował tego maila, bowiem tak prawdę mówiąc położył mnie on na łopatki :-)))

Treść wiadomości (pisownia oryginalna)

Hey!Koleś - jak sadzę - po przeczytaniu poniższego,oblany rumieńcem wstydu pewnie nie opublikujesz tego co napisałem lecz może mimo wszystko jakaś malutka refleksja,minimalny przebłysk intelektu pozwoli Ci zrozumieć jaki malusi człowieczek z Ciebie i jaką głupote popełniłeś tracąc czas na stworzenie tej stronki pełnej bzdetów,fałszywek i   wyłażacych zewsząd kopleksików.Za długie zdanko? Może załapiesz. Z pomocą kolegów...Otóż chwalisz się jakimś wielkim doświadczeniem wojskowym ,a powiedz łaskawco kiedś je nabył i coś tam widział. Wiem ,że niewiele bo jako człowiek odpowiedzialny m.in. za to abyście sobie kuku nie zrobili byłem zmuszony pozbawić Was zaszczytu poznania czgoś ponad to co widzieli szweje,a bywało że i w ogóle nie angażowano  takich jak Wy do czegokolwiek gdyż było prawie pewne ,że spieprzycie ...

Osobliwym zjawiskiem było to,iż po wcieleniu do wojska móżg Wam się kurczył i jedyne co w nim pozostawało - to dobre mniemanie o sobie.Nieuzasadnione niestety.Niektórym to zostawało co widać po załączonym słowniczku bo trzeba być naprawde ograniczonym żeby przez pół roku nie rozszyfrować tak prostego skrótu jak kbk.Nie będę tego tłumaczył gdyż jak widzę z założenia oceniasz rzecz z poziomu krawężnika ,a ja na ten poziom schodzić nie zamierzam. Powiem Ci tylko ,że takich jak Ty woziłem na brzuniach systematycznie - był to niestety jedyny sposób aby cokolwiek wbić do tych Waszych naćpanych teorią i chyba czymś jeszcze główek. Poza tym pełniąc słuzby to zwykle spermenów zwoziłem narąbanych do koszar.Łebki słabe mieliście , a chlać wódę lubiliście jak każdy frustrat (weż słowniczek i przetłumacz sobie ost.słówko)>tyle tym razem.   Jeżeli masz dość odwagi /oj nie była to mocna strona - ani szwejów ani Wasza/ napisz - w krótkich żołnierskich słowach:))) wyjaśnie Ci sens tego co napisałem i wskaże w nieskomplikowany sposób Wasze miejsce w rzeczywistości - pozdrawiam serdecznie ubawiony i jeszcze bardziej przekonany ,że bycie mięsem armatnim to dla Was zbyt wielki zaszczyt.Oczywiście spodziewam się steku inwektyw - bo czegóż moze oczekiwać człowiek na poziomie od prostego spermena...
Wysłał: Miruś - Trep Trepowski

Aktualizacja: 14.04.2006 r.